Hej wszystkim, pierwszy post taki luźny, o szczęściu, radości.
Podobno, aby być szczęśliwym trzeba się stosować do 5 prostych zasad:
1. Uwolnić umysł od zmartwień
2. Cieszyć się każdym dniem
3. Oczekiwać mniej
4. Dawać więcej
5. Uwolnić serce od nienawiści
Ale czy jest to takie proste ?
Szczęście zawsze ma kilka twarzy.
Staram się stosować do tych zasad, ale czasem przychodzą takie dni, że każdy ma z nas wszystkiego dość...
Najlepszym sposobem na "doła" jest cieszyć się z wszystkiego. Dosłownie. Ktoś uśmiechnie się do Ciebie na ulicy, dostaniesz 5 ze sprawdzianu, twoja praca jest doceniona, w końcu zacznie ci coś wychodzić, zrobisz dobre zdjęcie, rysunek, kupisz sobie coś nowego, poprawisz komuś humor głupim dowcipem..
Dobrym dla mnie wyładowaniem emocji jest malowanie. Gdy skupiam się jakie farby ze sobą połączyć nic dla mnie nie ma znaczenia. Gdy pędzlem przejeżdżam po płótnie wszystkie problemy świata uciekają daleko. To jest dla mnie idealny sposób na odprężenie, zajęcie myśli czymś innym. Każdy z nas powinien mieć taką jedną rzecz w której możemy się zatracić gdy życie daje nam po dupie.
Czasem pomaga zamknięcie się w pokoju, z dobrą książką. Przeniesienie się do innego świata, w moim przypadku to najczęściej świat fantasy, romansów i dramatów.
Staram
się zawsze pomagać ludziom, w szczególności jeśli chodzi o moich
przyjaciół. Ich szczęście jest dla mnie ważniejsze niż własne. Dziwne
oblicze szczęścia, jestem smutna, ale wiem, że jak drugiej osobie dzięki
mnie się coś udało powoduje to promyk słońca na niebie, mimo, że
teoretycznie nic z tego nie mam. Sama świadomość często wystarcza Ktoś
znalazł cząstkę radości w życiu. Z czasem szczęście przyjdzie również do Ciebie.
Bądź dobrym człowiekiem bo karma zawsze się odwraca. Żyj tak jakby każdy dzień miał być twoim ostatnim. Nie patrz w odległą przyszłość, zawsze wszystko się może zmienić.
Uśmiechnij się!
Uśmiechnij się!
-Anke



